Mieszkańcy Krakowa zgłaszają masowe pojawianie się drobnych owadów latających nad Wisłą. Wydział Środowiska, Klimatu i Powietrza Urzędu Miasta Krakowa potwierdza, że chodzi o rój muchówek z rodziny ochotkowatych, najprawdopodobniej gatunku Chironomus plumosus.
Skąd tak liczne owady?
Jak wyjaśnia magistrat, na obecną sytuację składają się trzy czynniki: niewielki przepływ rzeki, nagromadzenie materii organicznej w dnie oraz utrzymujące się wysokie temperatury. Takie warunki sprzyjają rozwojowi większej liczby pokoleń owadów w ciągu roku.
Zjawisko ma potrwać do momentu wyraźnego jesiennego ochłodzenia. Urzędnicy przewidują, że będzie się ono powtarzać w kolejnych latach, zwłaszcza tych wyjątkowo ciepłych.
Kto odpowiada za Wisłę?
Urząd Miasta Krakowa zaznacza, że nie ma wpływu na dynamikę populacji tej wodnej muchówki. Gospodarzem wód Wisły jest Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Ograniczenie występowania ochotki wymagałoby radykalnych zmian w ekosystemie rzeki oraz w sposobie jej użytkowania.
Owady potrzebne, ale uciążliwe
Ochotki odgrywają istotną rolę w oczyszczaniu rzeki z biogenów i stanowią pokarm dla wielu zwierząt, w tym szczególnie chronionych nietoperzy. Problem w tym, że owady przyciąga światło – zwłaszcza białe i z zakresu bliskiego niebieskiemu. Barwy ciepłe, zbliżone do czerwieni, są dla nich najczęściej obojętne.
Według urzędu przy ul. Nadwiślańskiej występuje bardzo duże zanieczyszczenie światłem, którego źródła świecą nie tylko nocą, ale również w ciągu dnia.
Źródło: Kraków – Klimat
Fot. krakow.pl

