Dziura budżetowa w Krakowie
Kraków stoi przed poważnym wyzwaniem finansowym. Według wstępnych szacunków w tegorocznym budżecie brakuje około 390 mln zł, aby pokryć zaplanowane wydatki. Prezydent miasta Łukasz Gibała polecił przeprowadzenie szczegółowej analizy i opracowanie planu uzupełnienia niedoborów bez zaciągania nowych kredytów, pożyczek czy emisji obligacji.
– Podczas kampanii wyborczej podkreślałem, że zależy mi na tym, aby Krakowianie i Krakowianki jak najszybciej poznali realny stan finansów naszego miasta – mówi prezydent Krakowa Łukasz Gibała.
Edukacja i transport najbardziej poszkodowane
Największe braki dotyczą edukacji – od 220 do 270 mln zł. Środki są potrzebne przede wszystkim na wynagrodzenia nauczycieli oraz pracowników administracji i obsługi, a także na dotacje dla placówek niesamorządowych. Drugim obszarem wymagającym pilnego wsparcia jest transport i komunikacja miejska, gdzie niedobór wynosi około 80 mln zł.
Jak zaznacza radny Michał Starobrat, sytuacja jest szczególnie trudna, ponieważ nowy prezydent przejął budżet zaledwie dwa miesiące przed końcem roku, a możliwości przesuwania środków między działami są ograniczone. Przypomniał, że poprzedni prezydent Aleksander Miszalski, mimo większej swobody, zaciągnął dodatkowy dług w wysokości 300 mln zł.
– To niedobry dla Krakowa schemat, którego za wszelką cenę chcemy uniknąć – podkreśla radny Michał Starobrat.
Pomoc społeczna, kultura i szpital Narutowicza
Dodatkowe środki potrzebne są także na pomoc społeczną i pieczę zastępczą (około 10 mln zł), miejskie instytucje kultury oraz poprawę sytuacji finansowej szpitala Narutowicza (około 18 mln zł).
Prezydent Gibała zapowiedział, że celem jest zrównoważenie budżetu w ciągu najbliższych dwóch tygodni bez powiększania zadłużenia miasta.
Źródło: Kraków – Biznes
Fot. krakow.pl








